Showing posts with label podroze. Show all posts
Showing posts with label podroze. Show all posts

Wednesday, 11 March 2015

Jak jeździć na rowerze w sarongu?

Widzę ostatnio dużo zdjęć panów w spódnicach. Wszystko związane jest z akcją #ozgecanicinminietekgiy, którą najpierw tureccy, a teraz polscy mężczyźni prowadzą w mediach społecznościowych. "Jeśli kobieta wkładając spódnicę zaprasza do gwałtu, to ja też zapraszam", piszą panowie, fotografując się w spódnicach i sukienkach w rozmaitych okolicznościach.

Ja, ze względu na płeć, takiego zdjęcia zrobić sobie nie mogę. Ale mogę pokazać, że nie tylko kobiety noszą coś, co u nas nazwanoby spódnicą i że wcale nie oznacza to, że o coś się proszą. Oto moja mała kolekcja panów w sarongach - zdjęcia zrobiłam podczas tegorocznej wyprawy na Sri Lankę. Zapewniam, że bohaterowie tych fotografii nie zapraszają do gwałtu. Mam jednak nadzieję, że zaproszą Was do jazdy na dwóch kółkach!



Krok 1 - przygotowanie. Potrzebne są: sarong, rower, właściciel saronga i roweru, który będzie całość demonstrował.


Następnie popychamy rower przed siebie, siadamy na siodełku z obydwoma nogami po jednej stronie, po czym, już na jadącym rowerze, przerzucamy jedną z nóg ponad ramą. Pedałujemy. Można nawet bez butów (in your face, hejterzy!)

Tutaj demonstracja tej techniki wykonana w innej części świata:



Można też, oczywiście, prościej - tutaj widzimy ramę typu "step-through", zwaną potocznie damską. Taka rama rozwiązuje problem sama :)


A kiedy już opanujemy tę technikę, możemy na rowerze zacząć przewozić inne osoby w spódnicach :)


Thursday, 19 February 2015

London Bike Show - tu byliśmy.

Przez ostatni tydzień wypruwałam sobie flaki. Powodem były, oczywiście, rowery. A dokładniej, tym razem powodem był London Bike Show, rowerowa wystawa organizowana co roku w stolicy Wielkiej Brytanii, na którą wybrałam się z ekipą Bike Belle i Kahaki. Czterodniowa impreza, organizowana w centrum wystawowym ExCeL we wschodnim Londynie, przyciąga rozmaitych miłośników dwóch kółek, w tym ludzi z podobną rowerową szajbą jak my, była więc okazja do poznania nowych przyjaciół i przyjrzenia się rowerowym nowościom dla małych i dużych.
London Bike Show organizowany jest zawsze w zimie, czyli wtedy, kiedy większość rowerzystów mrozi swoje rowery na balkonach, w piwnicach, czy innych nieprzyjemnych miejscach, gdzie czekają na powrót znośnych temperatur. Na szczęście, coraz większa liczba użytkowników dwóch kółek wyznaje zasadę "my się zimy nie boimy", co przyjemnie  było obserwować i na terenie targów (pięknie zapchany parking rowerowy przed wejściem), jak i we wszystkich innych częściach miasta.
Te niewiele wolnych chwil, jakie miałam podczas przerw w pracy na naszym stoisku, wykorzystywałam na zwiedzanie terenu imprezy, która - jakże korzystnie dla mnie! - organizowana jest równocześnie z wystawami dotyczącymi podróżowania, przygody i nurkowania, a więc prawie wszystkich rzeczy, które zajmują mi czas poza rowerowaniem (brakowało tylko książek i ciastek). Słuchałam wykładów, rozmawiałam z ludźmi i łowiłam nowości, które interesowały mnie jako rowerzystkę miejską. Oto, co zwróciło moją uwagę:
 
Sporo rowerów miejskich rozmaitych marek. Ten spodobał mi się szczególnie ze względu na geometrię i kolorystykę.  
Antyprzebiciowe opony? Te tutaj nadają temu znaczeniu zupełnie inny wymiar. Wykonane ze specjalnego tworzywa, dają się ciąć nożem i przebijać gwoździami (gdyby ktoś miał takie potrzeby ;) Do tego masa kolorów. Rewelacja.
Fantastyczny rowerek dziecięcy, który po demontażu łańcucha i pedałów może być biegówką. Spora oszczędność dla rodziców maluchów, które zaczynają swoją rowerową przygodę. Do tego to siodełko i torebka podsiodłowa - stylowa jazda od najmłodszych lat!

Wingman by Henty - świetne rozwiązanie dla zapracujących rowerzystów śmigających do biur w City. Torba, w której można bezpiecznie przewieźć garnitur lub inne eleganckie ubranie, bez narażania się na jego zgniecenie. Praktyczne i niebrzydkie!
Brooksowa klasyka. Zawsze miło popatrzeć. 

 Rower czy narty? Po co wybierać :) Sportowcy docenią takie połączenie. Bardzo dobrze wymyślony zestaw. Jak myślicie - sprawdziłby się w polskich warunkach? 
Sztuka tworzenia niezwykłych ram czasem zadziwia nawet mnie. Widziałam kilka lat temu niesamowity rower z ramą wzorowaną na Wieży Eiffela - ten też nie odbiega daleko. Do tego różne kolory.
Kto powiedział, że do jazdy na rowerze potrzebne są nogi? Tutaj propozycja dla osób, które kochają rower, ale przydarzyła im się poważna kontuzja kręgosłupa. Dlaczego mają rezygnować z przyjemności? Takie podejście warto promować.

...i jeszcze trochę niezwykłych ram. Tę możecie pamiętać z mojego dawnego wpisu z Berlina.

Trójka dzieci w rodzinie? Oto rozwiązanie, które pozwoli uniknąć kłótni między rodzeństwem. Dostępne różne kolory.

Najpiękniejszy rower elektryczny, jaki widziałam! Wpisuję na listę wymarzonych :) 
 I trochę wspomnień z naszego własnego stoiska..
Bike Bake Luv, nasze dzwonki, które zostały hitem imprezy (udało się też uniknąć pożarcia ich przez dzieci :)

 Różne postaci przyszło nam gościć. Również takie ekstremalnie włochate.
 Pierwszy raz mi się zdarzyło, żebym to ja fotografowała fotoreporterów :)

 Demolowanie stoiska in progress... Czyli milusińscy :)

 "Tato, proszę!!!"

 A na koniec trochę wygłupów z jednym z najbardziej zwariowanych ludzi, jakich spotkaliśmy na LBS. Oto Super Cycling Man, człowiek, który wkrótce wyrusza w pięcioletnią podróż rowerem dookoła świata, w stroju superbohatera. A jeszcze niedawno był po prostu nauczycielem w podstawówce...
Podróż ma na celu promocję roweru jako środka trasportu oraz zebranie funduszy dla organizacji charytatywnych. Więcej o niej poczytacie tutaj: http://home.supercyclingman.com/

Thursday, 5 September 2013

Eurobike 2013 okiem Bike Belle

Eurobike to największe targi rowerowe na świecie, odbywające się co roku w niemieckim Friedrichshafen, nad Jeziorem Bodeńskim, niedaleko granicy z Austrią i Szwajcarią. Podczas Eurobike zobaczyć można większość nowinek z rowerowego świata, oczywiście nie mogło nas tam więc zabraknąć. Poniżej krótka fotograficzna relacja z targów.

Friedrichshafen, Germany is home to Eurobike, the biggest trade show in bike industry. During the show, endless novelties and trends are being presented, therefore we could not miss it. Have a look at our findings and favourites below. 

Red stands for love, white stands for purity in a popular poem about Polish flag. What better way to describe biking in general?
Czerwień to miłość, biel serce czyste... :) Rower w kolorach Polski


Fun bike lights from Kross / Polski akcent na międzynarodowych targach - fajne światełka na stoisku Krossa

Kross Salt - a cute cruiser bike / Kross Salt - czy my się przypadkiem już gdzieś nie widzieliśmy? :)


White is the new black. Paired with bright colours it seems to be one of the hottest trends in bike design / Biel opanowała wiele stoisk. Ciekawe, na ilu rowerach pojawi się w przyszłym roku?

A touch of history - this is how first bicycles used to look back in 1800s / Mówią Wieki - jeden z pierwszych modeli rowerów, napędzany "na odpych" :)

Who said e-bikes can't be stylish? Raleigh proves them wrong / Kto powiedział, że rowery elektryczne muszą być toporne i brzydkie? Raleigh pokazuje swoje piękne okazy


Johnny Loco - officially the pretties cargo bike we've ever seen! / Najpiękniejszy cargo bike jaki widziałam - Johnny Loco, prosto z Amsterdamu

Bling bling! Now, isn't this a bike truly fit for the Royals? / Rower dla rodziny królewskiej albo rosyjskich oligarchów - złoto, drewno, chrom. Mówcie co chcecie, mi się bardzo podoba


Jaguar bikes? / Rower od Jaguara? Czemu nie!

Bike helmets that we could actually wear / Nie noszę kasku, ale chyba się jednak złamię.. :)


Colour! Colour! and more colour!

Lovely new oversized bells by Basil - coming soon to www.bikebelle.com / Fajne nowe dzwonki od Basila - wkrótce na www.bikebelle.pl 

How do you like this print? / Jak Wam się podoba taki wzór?

And thy shall start biking early / Coś dla najmłodszych

Hey, this one looks familiar! / Poznajcie ten dzwonek? :) 


Fold me tight / Składak, wersja "bagaż podręczny" :)

Personally testing the pretties models / Osobiście testowałam najfajniejsze rowery - ten na przykład ma automatyczną skrzynię biegów ;)


Arrive in style! / Widać, że na targi przyjechali prawdziwi entuzjaści

After the show we could grab some time off at Lake Constance / Relaks nad Jeziorem Bodeńskim

...and some refreshment. too! / Relaks nad Jeziorem Bodeńskim, część 2