Showing posts with label poradnik. Show all posts
Showing posts with label poradnik. Show all posts

Wednesday, 11 March 2015

Jak jeździć na rowerze w sarongu?

Widzę ostatnio dużo zdjęć panów w spódnicach. Wszystko związane jest z akcją #ozgecanicinminietekgiy, którą najpierw tureccy, a teraz polscy mężczyźni prowadzą w mediach społecznościowych. "Jeśli kobieta wkładając spódnicę zaprasza do gwałtu, to ja też zapraszam", piszą panowie, fotografując się w spódnicach i sukienkach w rozmaitych okolicznościach.

Ja, ze względu na płeć, takiego zdjęcia zrobić sobie nie mogę. Ale mogę pokazać, że nie tylko kobiety noszą coś, co u nas nazwanoby spódnicą i że wcale nie oznacza to, że o coś się proszą. Oto moja mała kolekcja panów w sarongach - zdjęcia zrobiłam podczas tegorocznej wyprawy na Sri Lankę. Zapewniam, że bohaterowie tych fotografii nie zapraszają do gwałtu. Mam jednak nadzieję, że zaproszą Was do jazdy na dwóch kółkach!



Krok 1 - przygotowanie. Potrzebne są: sarong, rower, właściciel saronga i roweru, który będzie całość demonstrował.


Następnie popychamy rower przed siebie, siadamy na siodełku z obydwoma nogami po jednej stronie, po czym, już na jadącym rowerze, przerzucamy jedną z nóg ponad ramą. Pedałujemy. Można nawet bez butów (in your face, hejterzy!)

Tutaj demonstracja tej techniki wykonana w innej części świata:



Można też, oczywiście, prościej - tutaj widzimy ramę typu "step-through", zwaną potocznie damską. Taka rama rozwiązuje problem sama :)


A kiedy już opanujemy tę technikę, możemy na rowerze zacząć przewozić inne osoby w spódnicach :)


Sunday, 26 January 2014

Jak się ubrać na dojazdy rowerem w prawdziwe mrozy?

W tym roku naprawdę mieliśmy szczęście. Zima nas oszczędzała przez dość długi czas, ale w końcu nadszedł ten ranek, kiedy podchodząc do termometru złapaliśmy się po raz pierwszy za głowę, przez którą jednocześnie przemknęła myśl "gdzie jest globalne ocieplenie, kiedy go potrzebuję?". I tak, mamy minus dwadzieścia, wreszcie można zapraszać do Polski wszystkich tych uroczych Amerykanów, którzy sądzą, że po naszych ulicach chodzą niedźwiedzie polarne, można wygrzebywać z archiwów NAC-u zdjęcia zimy stulecia i liczyć, ile razy w mediach pojawi się sformułowanie "zima zaskoczyła drogowców". No dobra, ale gdzie w tym wszystkim rower?

Z roku na rok zwiększa się liczba tych, którzy odrzucają absurdalną ideę "sezonu rowerowego" i, wzorem mieszkańców bardziej przyjaznym rowerom miejsc w Europie i na świecie, po prostu jeżdżą. Ja się do takich ludzi dumnie zaliczam, regularnie jeżdżę rowerem w zimie od co najmniej siedmiu lat i zamierzam namawiać do tego innych. Stąd mój pomysł na mini-poradnik "Jak się ubrać do jazdy w prawdziwy mróz". Jest wiele tego typu tekstów na temat jazdy w zimie, ale żaden z tych, na które się natknęłam, nie pochodził z miejsca, w którym temperatura minusowa osiąga wartości dwucyfrowe, więc jeśli macie ochotę dowiedzieć się, co miałaby na sobie Biała Czarownica gdyby w Narnii były rowery, czytajcie dalej.

1. DOBRE OKRYCIE
Na zdjęciu poniżej widzicie mój sławny płaszcz, który mam w szafie wyjątkowo długo. Płaszcz ten, o kroju i kolorze sprawiających, że człowiek wygląda w nim jak gigantyczna parówka, a czuje się tak, jakby miał na sobie kołdrę, należy do moich najcenniejszych, pancernych zabezpieczeń przed mrozem rodem z Narnii. Dobra, żartuję z tą kołdrą, ale płaszcz naprawdę daje radę nawet w największe mrozy. Jest długi (do kolan), zapinany na zamek i dodatkowo na zatrzaski oraz - co jest bardzo przydatne podczas jazdy na dwóch kółkach - ma podwójny zamek, który pozwala lekko rozpiąć go od dołu. Dzięki temu jest mi ciepło, ale nic nie krępuje moich ruchów.


2. OCHRONA DLA WRAŻLIWYCH STREF
Co najbardziej marznie w zimie? Ręce, stopy i twarz. Szczególnie, jeśli do mrozu dochodzi w pakiecie jeszcze wiatr. Niezwykle ważne jest, żeby dobrze zabezpieczyć te miejsca. Dlatego w czasach poważnych mrozów zakładam dwie pary rękawiczek (na zdjęciu powyżej widzicie obie warstwy). dwie pary skarpetek (w tym najlepiej jedne narciarskie) i owijam się ciepłym szalem lub kominem, który podczas jazdy podciągam aż pod oczy.



3. COŚ NA GŁOWĘ
Ciepła czapka, w razie potrzeby występująca w towarzystwie wełnianej opaski) plus nauszniki to mój ulubiony zestaw. Czasem nauszniki zastępuję dużymi słuchawkami - jedną z nich zawsze lekko odchylam, żeby móc słyszeć ruch uliczny. Jeżeli jest superzimno, do całości dodaję jeszcze kaptur. Nie ma prawa nie zadziałać.

4. DOBRE BUTY.
Zabezpieczenie palców u nóg przed zmarznięciem to, jak wspominałam wyżej, jeden z najważniejszych elementów stroju zimowego rowerzysty lub zimowej rowerzystki. Obok dobrych skarpet warto wyposażyć się w naprawdę ciepłe buty, wykonane z solidnych materiałów, które zniosą w miarę dobrze i niskie temperatury, i wilgoć. Buty nie mogą być za ciasne, inaczej nawet najbardziej okutane stopy zaczą marznąć natychmiast. Pamiętajmy, że w butach muszą komfortowo zmieścić nasze stopy w dwóch parach ciepłych skarpet. Ważne, by pamiętać o piaskowaniu i impregnacji butów - dzięki temu będą nam służyć dłużej.



5. BIELIZNA TERMALNA
Niezbyt grube, ale wykonane z dobrych, technicznych materiałów podkoszulki i getry będą naszymi najlepszymi przyjaciółmi w czasie panowania Białej Czarownicy. Osobiście lubię getry i legginsy dlatego często pod te właściwe zakładam dodatkowe - termalne właśnie. Dobrze uszyty termalny podkoszulek może natomiast z powodzeniem służyć jako zastępstwo jego letniej, bawełnianej wersji.

Na koniec warto pamiętać o takich akcesoriach, jak chlapacz (jeśli mamy do czynienia z mokrą nawierzchnią), wodoodporna torba, dzięki której nasze codzienne szpargały dowieziemy do miejsca przeznaczenia bezpiecznie oraz osłony koła i łańcucha, które pozwolą zminimalizować obecność plam z odprysków śniegu na naszym ubraniu.

Zanotowano? Skoro tak, na rower i w miasto! Powodzenia!


Saturday, 7 December 2013

Rowerowe prezenty - przewodnik | Bicycle gift guide

Szukasz prezentu dla rowerzysty lub rowerzystki? Najwyższa pora! Załoga Bike Belle z radością przychodzi Ci z pomocą. Mówimy "nie" kolejnym nudnym prezentom i proponujemy coś innego, coś oryginalnego, z czego obdarowani na pewno się ucieszą. A jeśli jakimś cudem stanie się inaczej, będziesz mieć pełną gwarancję zwrotu :)

Still looking for the perfect gift for your loved ones? Here's a helping hand from us. We have asked our friends, customers, fans and followers about their dream present this Christmas and here is the outcome - the Bike Belle gift guide 2013, based on real cyclists' picks!




Dla tych, którzy mają jakąś pasję (oprócz roweru, oczywiście!) 

 Something for people who have hobbies 



Pokrowiec na zapięcie dla fanów reggae | Sock for your lock - for reggae fans
Kolczyki dla fanek lat 80. | Plastic sprocket earrings for those fascinated with 1980s
Dzwonek łączka dla pasjonatów przyrody | Meadow bike bell for nature lovers
Dzwonek globus dla podróżników | Globe bike bell for travellers
Pokrowiec w panterkę dla miłośniczek mody | Leopard print seat cover for fashionistas
Nakrętki na wentyle - pierniczki, dla kochających słodycze | Gingerbread valve caps for those with a sweet tooth
Lampka rowerowa dla miłośników stylu retro | A classic bike light for fans f retro style


Dla stylowych rowerzystów




Siodełko rowerowe Brooks | Brooks leather saddle
Pokrowiec na siodełko z wąsami | Moustache seat cover
Dzwonek rowerowy Św. Krzysztof | St. Christophorus retro bike bell
Skórzane chwyty rowerowe San Marco | San Marco leather bike grips
Retro sakwy rowerowe BB Cambridge | BB Cambridge retro bike bags


Dla stylowych rowerzystek




Skórzane siodełko rowerowe | Leather bike saddle
Zestaw ciasteczkowych akcesoriów rowerowych | Bike Bake Luv gift set - bell + valve caps
Niebieskie kolczyki - zębatki | Blue sprocket earrings
Retro osłona koła | Retro dress guard
Zielony koszyk rowerowy z nakładką przeciwdeszczową | Green bike basket with water-repellent cover
Torba rowerowa Basil Bloom | Basil Bloom pannier


Dla dzieci i dorosłych z poczuciem humoru :) 



Dzwonek rowerowy - arbuz | Watermelon bike bell
Nakrętki na wentyle - babeczki | Muffin valve caps
Dzwonek do roweru - sówki | Owl bike bell,handpainted
Zestaw lisich ocieplaczy na rower | Fox bicycle warmer set
Koszyk rowerowy Cupcake II | Cupcake bike basket


Dla elegantów



Retro sakwy Casablanca | Casablanca retro bicycle bags
Mosiężny dzwonek retro | Brass retro bicycle bell
Skórzane siodełko rowerowe | Leather bicycle seat
Koszyk rowerowy z klapką | Wicker bike basket with lid



Tuesday, 19 November 2013

Tuesday, 1 October 2013

Nakaz pedałowania: Jak jeździć rowerem w deszczu?

Szklanka jest dla was w połowie pusta czy w połowie pełna? Czasem odpowiedź na tak banalne pytanie potrafi definiować całe nasze podejście do życia. W naszej naturze leży narzekanie - że za zimno, za gorąco,za słodkie, za słone, za gorzkie itd… Większość rowerzystów chowa swoje rowery do piwnic i garażów, kiedy tylko pojawią się pierwsze symptomy jesiennej, deszczowej aury. Bo za mokro, za zimno… Ale tej jesieni muszę wszystkim wielbicielom psioczenia na rzeczywistość oznajmić: w tym roku sobie nie ponarzekacie. Są sposoby, by na rowerze śmigać w każdą pogodę.
Zacznijmy od najsprytniejszego gadżetu: oto uchwyt na parasol. Ta prosta rzecz pozwala nam bez obaw pedałować w czasie deszczu. Posiada regulowaną obejmę,dzięki której można dostosować go do każdej kierownicy. Po banalnie prostym montażu należy połączyć go z ulubionym parasolem i wyruszyć na przekór deszczowej pogodzie, zadając szyku i udawadniając, że chcieć to móc. Wyposażeni w taki uchwyt możecie spokojnie pokonywać codzienne rowerowe trasy, nawet gdy wieje wiatr do prędkości 40km/s.
W życiu jak to w życiu, czasem słońce, czasem deszcz…. A kiedy deszcz rośnie w siłę do parasola przyda się dodatkowa ochrona- peleryna przeciwdeszczowa. Koszmar z dzieciństwa, kiedy mamy ubierały nas w ogromne płachty dawno się skończył. Teraz można znaleźć zgrabną i stylową pelerynkę, i nigdy więcej nie wyglądać jak ruchomy namiot! Kolorowe, optymistyczne, zaprojektowane tak żeby chronić i wyglądać, dają przepustkę do pedałowania w deszczu, bez urazu psychicznego na całe życie.
Ważne też, by zadbać o swoje stopy i buty. Zwłaszcza w chłodne dni powinno wam być ciepło i wygodnie, a w przemokniętym obuwiu będzie to raczej trudne. Co z tym problemem zrobić? Załóżcie dobre kalosze lub - jeśli nie macie ochoty cały dzień pomykać w “gumiakach” - wypróbujcie ochraniacze na buty (jest też wersja dla pań, chroniąca buty na obcasie) i bądźcie bardzo ZA jazdą na rowerze w każdą pogodę. Chronić buty (a także spodnie czy rajstopy) pomogą też praktyczne chlapacze, montowane na błotnikach - oraz same błotniki! Ochronę przed rozpryskującą się wodą wspomaga też osłona tylnego koła, która przy okazji sprawi, że Wasz płaszcz czy długa spódnica nie wkręcą się w szprychy.

Cokolwiek ze sobą przewozicie, umieszczajcie to w impregnowanych torbach lub sakwach albo koszykach ze specjalną przeciwdeszczową osłoną. Dzięki temu wasze codzienne szpargały nie tylko się nie pogubią, ale też nie zamokną. Zostawiając rower na zewnątrz nie zapomnijcie zabezpieczyć siodełka - z pomocą przychodzą tu przeciwdeszczowe pokrowce lub - choć to dalece mniej stylowe i o wiele mniej efektywne - zwykłe reklamówki.


I ostatnia rada - w deszczowe dni nie zapominajcie o dobrym oświetleniu. Bądźmy widoczni - warto!

To jak z tą szklanką….?

Tuesday, 30 July 2013

Ukradli mi rower - i co teraz?

No i stało się. 12 lat jeżdżenia rowerem po Krakowie, niemal codziennie - i wreszcie znalazł się parszywy drań, któremu zachciało się zarobić na moim rowerze. Ale po kolei.

Wreszcie mogłam wsiąść na mojego nowego Krossa Animato, na którego czekałam 3 miesiące. Po tym, jak już do mnie dotarł, musiałam na chwilę oddać go mojemu chłopcu, którego Giant rozklekotał się na jakimś wertepie i siedział w warsztacie przez prawie dwa tygodnie. Ale nic to, pomyślałam dzisiaj rano, wreszcie nadeszła ta piękna chwila, wsiądę sobie na mój nowy super-techniczny-wół-roboczy, objadę cały Kraków (urzędy rozmaite miałam dziś w planach), zapakuję sobie do torby klimatyzację w sprayu i w drogę!
Dojechałam do pracy (jechało się super, doceniam wreszcie przedni amortyzator także w mieszczuchu!) i zostawiłam rower pod drzwiami, przypinając go do żelaznej kraty. Tu przyznaję: tak, mogłam zapiąć go lepiej, mogłam zabezpieczyć dwoma zapięciami, ale uznałam, że i tak przez cały czas widzę wejście, więc co się może stać? I tak się przeliczyłam. Ktoś (a konkretnie - przypuszczam, że pewien pan w niebieskim t-shircie i średnim wieku) go zauważył i przyczaił się na niego. Zniknęłam na chwilę na zapleczu i wtedy musiał sobie z nim poradzić. Zostało tylko otarcie na kracie. 
Ukradli mi rower, kradzieje, zlodzieje, niech na nich wszystkie plagi egipskie i najpaskudniejsze choróbska! Stało się. I co teraz?
1. Zgłosiłam kradzież na policji. Wiem, wiem, wykrywalność takich przestępstw jest bliska zeru, ale "bliska" nie znaczy "równa". Kosztowało mnie to co prawda 1,5h życia, ale wyszedłszy z założenia, że takich rowerów po Krakowie jeździ naprawdę niewiele, a po Kazimierzu jeszcze mniej, pomyślałam, że może jednak warto. Policja teraz będzie sobie zbierać nagrania z okolicznych monitoringów i może pozna tego miłego pana w niebieskim t-shircie i średnim wieku, który teraz, kiedy to piszę, przeżywa - mam nadzieję - najgorszy w swoim życiu rozstrój żołądka.
2. Komponuję ogłoszenie, które zawiśnie sobie jutro na Kazimierzu. Poinformuję w nim w czułych słowach sprawcę kradzieży, że nie mam ochoty darować mu mojego nowego roweru - oraz potencjalnych nabywców tych dwóch kółek - że kupując mój rower popełniają przestępstwo i mogą mieć przez to poważne kłopoty. Wystarczy sprawdzić numer ramy. 
3. Ustawiłam sobie alert w Google. Alerty Google to taki sprytny wynalazek, który pozwala śledzic informacje na dany temat - dziennie można dostawać porcję "wyrzutów" na temat dowolnego hasła via email. Jeśli ktoś będzie usiłował sprzedać mojego Krossa Animato online - dorwę drania, który teraz, kiedy to piszę, usiłuje się, mam nadzieję, opędzić od plagi potwornej szarańczy, której niestraszne żadne Raidy, muchozole czy inne chemikalia. Ta szarańcza chce KRWI!
4. Udostępniłam informacje o kradzieży (starałam się, by były jak najdokładniejsze) na Facebooku i w mejlach do znajomych. Pomógł też producent roweru (dzięki, Kross!) udostępniając informację na swoim fanpage'u. Skoro znajdują się zaginieni ludzie, może i rowery mają szansę? A może nawet cholerny złodziej, który teraz, kiedy to piszę, boryka się, mam nadzieję, z najazdem dawno niewidzianych, znienawidzonych krewnych, z których każdy ma ochotę nie tylko pojeździć na "jego" nowym rowerze, ale także wytargać za uszko, pogrymasić na stan mieszkania, wezwać imienia jego nieżyjących dziadków, a na koniec oświadczyć, że spodobał im się Kraków i mają ochotę zostać tu całe wakacje (a z nimi szesnaście sikających po kątach kotów i cztery drące się wniebogłosy papużki-nierozłączki) - może ten właśnie cholerny złodziej zdecyduje jednak, że nie warto wchodzić w konflikt z prawem i rower zwróci?
5. Dostałam nauczkę. Powinnam ją była dostać dużo wcześniej. Jest to gorzka nauczka, która wy nika bezpośrednio z przekonania, że ludzie są źli, a świat jest dziełem szatana (dodatkowo będącego na ostrym haju podczas procesu tworzenia). Nauczka brzmi: NIE LEKCEWAŻ PRZECIWNIKA. Nie ufaj ludziom. Zakładaj, że każdy to potencjalny złodziej. Tylko ja chyba tak nie umiem. Ale następnym razem nie zastanowię się ani minuty, czy przypiąć rower w dwóch miejscach. Może ten parszywy drań, który teraz, kiedy to piszę, tarza się, mam nadzieję, w morzu nieczystości wyciekłych z pękniętej rury sąsiada z piętra wyżej, miałby mniej czasu na rozwalenie zamka i odjechanie na moim nowym rowerze. Jednocześnie pamiętam, że nie ma zabezpieczeń, które uchronią mój rower w 100%, bo słyszałam też i historie o rowerach skradzionych z zamkniętych na dziesięć spustów garażach ulokowanych na strzeżonym osiedlu z monitoringiem. Może więc powinnam się przyzwyczaić do myśli, którą kiedyś podzielił się BikeSnobNYC: Twój rower zostanie ukradziony, prędzej czy później. Na szczęście, w moim przypadku, było to jednak "później", bo - mimo wszystko - starałam się złodziejom utrudniac życie.
6. Głowa do góry, alleluja i do przodu. Ten poczwarny karaluch, który ukradł mi rower, i który teraz, kiedy to piszę, siedzi, mam nadzieję, w samym środku angielskiego wieczoru kawalerskiego, a sam nie mówi po angielsku i nie wie, czemu ci wszyscy młodzi mężczyźni każą mu pić czterdzieste siódme piwo, oblewają go alkoholem, a potem niezbyt elegancko usiłują go przytulać, ten właśnie poczwarny karaluch nie przeszkodzi mi w byciu rowerzystką miejską. Nu pagadi, karaluchu. Myślisz, że pozostaniesz bezkarny? Wsiadam na rower i jadę cię szukać. BRACE YOURSELF. 

P.S. Jeżeli widziałeś gdzieś tego karalucha, daj znać via email albo najbliższemu posterunkowi policji, najłatwiej przez 997. Mój Kross Animato był złoto-biały (złota rama, biały przedni widelec, brązowe błotniki) i miał nieco wyżej ustawioną kierownicę, niż na zdjęciu. Ślady zachlapań na tylnym błotniku i osłonie koła. Jeżeli zobaczysz gdzieś Krossa Animato po okazyjnej cenie, daj znać. nike nie będzie po prostu sprzedawał nowego modelu z tegorocznej kolekcji "bo mu się znudził".

Friday, 7 June 2013

Stylowe sakwy rowerowe - jakie wybrać?

To pytanie pada bardzo często w emailach czy telefonach od Was - postanowiłam więc odpowiedzią na nie rozpocząć nowy cykl poradnikowy. Nie wiem jeszcze, jak go nazwać ("100 rzeczy o akcesoriach rowerowych, które chcesz wiedzieć, ale boisz się zapytać" brzmi trochę długaśnie), ale liczę na Waszą inwencję.

Tymczasem, rozprawimy się z tematem toreb rowerowych, zwanych też czasem sakwami, ale ja wolę to pierwsze określenie - sakwy kojarzą mi się z turystycznymi produktami typu (świetne!) wodoszczelne sakwy Crosso, a nie o takich będzie mowa. Jako maniaczka rowerowych torebek zgromadziłam ich już 18, a testowałam kilkadziesiąt, mam wobec tego nadzieję, że moje rady będą pomocne.

Pierwsze pytanie, które należy sobie zadać to: czy chcę mieć torbę, którą będę często zakładać na rower i z niego ją ściągać, czy też taką, która ma być zamontowana na rowerze na stałe? Jeżeli chcemy mieć sakwę, która po zdjęciu z roweru będzie używana jak zwyczajna torba czy torebka, powinniśmy czułym okiem spojrzeć na wersje jednostronne. Takie egzemplarze najczęściej przyczepiane są do bagażnika (lub - rzadziej - kierownicy) za pomocą specjalnych pasków czy klipsów, które po zdjęciu z roweru można zapiąć w specjalnej kieszonce. Świetnie sprawdzają się też poza rowerem jako zwykłe torby czy torebki. Modele tego typu możemy też montować na przednim bagażniku typu holenderskiego.

BB Canvas - mój ulubiony projekt, trochę torba rowerowa, trochę torebka, trochę tornister na rower. Dostępna tutaj.

Tu warto wspomnieć, że pojedyncze torby najlepiej zapinać po PRAWEJ stronie bagażnika (jeżeli poruszamy się w ruchu prawostronnym. Jeżeli jesteśmy akurat w uroczym kraju, w którym jeździ się po lewej - zapinamy torbę po lewej stronie bagażnika). Dzięki temu nie ryzykujemy potrącenia mijanego rowerzysty czy innego uczestnika ruchu krawędzią naszej torby.

W takich pojedynczych modelach możemy wozić laptopy (najlepiej przed zakupem sprawdzić wymiar laptopa - długość x szerokość - i zestawić go z wymiarami upatrzonej torby), dokumenty (większość modeli mieści format A4), kanapki, książki, płyty, drobne zakupy itp.

Podwójne sakwy rowerowe natomiast przydadzą się wszystkim tym rowerzyst(k)om, którzy i które używają roweru do przewożenia nieco cięższych bagaży, typu zakupy poważniejsze niż na jeden obiad, szpargały na krótkie wycieczki czy cokolwiek-tam-potrzeba na piknik. Takie egzemplarze montowane są do bagażników jednośladów za pomocą rzepów, pasków i gumek, w rozmaitych konfiguracjach. Są zasadniczo przeznaczone do pozostawania na rowerze, ale w rzeczywistości ich montaż i demontaż nie trwa więcej niż 5 minut. Ceną za ich pojemność jest jednak mniejsza w porównaniu z pojedynczymi modelami poręczność - trudniej je przenosić. Takie sakwy raczej nie mogą być używane jako zwykłe torebki "poza rowerem". Cóż, co za coś. Na szczęście część z nich posiada też u góry praktyczne rączki, które umożliwiają łatwe przenoszenie ich po zdjęciu z roweru.

Bike Belle Gilda - stylowe sakwy rowerowe.

Drugie pytanie, które należy sobie zadać przed zakupem torby rowerowej to: po co mi to jest? Czy, inaczej: do czego chcę torby rowerowej używać? Czy ma mi służyć przy dojazdach do pracy lub szkoły? Czy będę wozić w niej zakupy, czy dokumenty? A może potrzebuję czegoś do przewozu psa lub kota?*

Poniżej znajdziecie zestawienie przykładowych toreb i ich zastosowań.

Bike Belle Cambridge - podwójne sakwy w stylu retro, doskonały towarzysz codziennej jazdy w mieście, idealne dla osób ceniących klasykę i elegancję. 

Basil Prima Vista, podwójne torby rowerowe z kwiatowym haftem - idealne na zakupy, pomieszczą też na przykład zmianę ubrania do siłowni czy codzienne zakupy


Fast Rider Quilts, złota torba na rower, jednostronna- dla rowerzystek ceniących styl glamour; z powodzeniem zastąpi elegancką torebkę. Do pracy, na spotkania z przyjaciółkami, na shopping



Basil Dutch Blue - pojedyncza torba rowerowa na zakupy, montowana do bagażnika na dwa haki, przy okazji doda rowerowi romantycznego charakteru. Doskonały wybór na weekendowy piknik.

Basil Katharina - torba do tańca, i do różańca, zmieści laptopa 13'', format A4, sporo rzeczy o nieregularnych kształtach. Doskonały zamiennik ulubionej torebki, który przy okazji przyczepiamy do bagażnika, więc nie obciążamy kręgosłupa

Holenderska torba rowerowa Mirage - coś na każdą pogodę. Nasza Ambasadorka, Magda, autorka bloga Szklanym Okiem Mym, używa jej na co dzień - podczas dojazdów do pracy, weekendowych rowerowych pikników, przemieszczania się po mieście, zakupów. Wykonana z bisonylu - materiału o wysokiej odporności na deszcz. 


Basil Utility - podwójne holenderskie sakwy, doskonałe i dla pań, i dla panów. Dobry wybór, kiedy szukamy sakiew, które będą z nami jeździły na rowerze na co dzień. Wykonane z modnie postarzanego płótna z recyklingu, które trudno zabrudzić; te torby zmieszczą zakupy, rozmaite rzeczy do pracy, a przy okazji nie trzeba ich pieścić, są specjalnie zaprojektowane jako stylowe woły robocze :)


Kilka dobrych rad na koniec:
1. Jeśli nie masz bagażnika - zainwestuj w niego. Większość dostępnych na rynku toreb montowana jest właśnie na bagażnik.
2. Nie masz miejsca, gdzie bezpiecznie zostawisz rower? Wybierz modele jednostronne, które odepniesz i zabierzesz ze sobą w pół minuty.
3. Wszystkie sakwy, które opisałam, są wykonane z materiałów przeciwdeszczowych. Nie są jednak w 100% wodoszczelne! Dadzą radę podczas jazdy w deszczu, ale nie dobijaj ich zabierając w kilkudziesięciokilometrową podróż, kiedy leje jak z cebra.
4. Na dłuższe wyjazdy zabieraj raczej sakwy turystyczne, jak wspomniane Crosso. Opisane przeze mnie modele to sakwy miejskie.


Więcej pytań? Zapraszam do komentowania!

*w przypadku odpowiedzi twierdzącej na to ostatnie pytanie wiedz, że sakwa absolutnie nie jest czymś czego szukasz. Poszukaj koszyków na zwierzęta.

Sunday, 24 March 2013

Moda rowerowa - trendy na 2013


Wygląda na to, że w tym roku Wiosna zgubiła paszport, wracając z Antypodów, i dużo czasu zajęło jej wyrobienie nowego (biurokraci nie znają litości). Ale coraz częstsze nocne serenady kotów, reklamy środków z filtrem UV pojawiające się w miejsce reklam specyfików na grypę, a przede wszystkim wyłażące spod śniegu stosy petów zwiastują rychłą kapitulację Białej Czarownicy.Wiosna idzie.
Możemy się spodziewać, że nasze miasta wkrótce zakwitną. Rowerami. Strzeżcie się, zawistnicy, patrzący na nas spode łba ze swoich SUVów unieruchomionych w porannych korkach. Przygotujcie się, przewodnicy wycieczek, prowadzący swoje pięćdziesięcioosobowe grupy całą szerokością dróg dla rowerów. Szykujcie migawki, uliczni fotografowie. Rowerowy potop nadchodzi! 
Skoro więc serwisy narciarskie przedzierzgają się właśnie w rowerowe, warto pomyśleć o zadbaniu o swój jednoślad nie tylko poprzez nasmarowanie mu łańcucha. Przyjrzyjmy się temu, co sprawia, że nasze rowery (i w efekcie - miasta) stają się z roku na rok piękniejsze - oto, co będzie się działo w tym roku w modzie rowerowej.

KOLOR
Gdyby Spice Girls jeździły na rowerach, mogłyby być ambasadorkami ruchu cycle chic w tym sezonie - nadchodzi neon! Fluorescencyjne barwy, w które coraz chętniej ubieramy się sami, mogą być teraz elementem stylizacji Twojego roweru. Neonowesiodełkadzwonki czy lusterka nie tylko sprawią, że Twój pojazd będzie wyglądał modnie, ale też będzie lepiej widoczny. Wspaniały pomysł dla właścicieli cruiserów i ostrych kół.
Dla tych, którzy szukają czegoś mniej krzykliwego są pastele. W dalszym ciągu modne delikatne odcienie różubeżuzieleni czy błękitu będą doskonałym dodatkiem do rowerów w romantycznym stylu retro.
Do łask powraca też biel - tak w kolorze lakieru samego jednośladu, jak i w dodatkach.Biały wiklinowy koszyk na kierownicę, czy białe siodełko sprawią, że rower będzie niezwykle elegancki. White is the new black!

 

KLASYKA I NATURALNOŚĆ
Wiklinowe koszyki rowerowe, skórzane sakwy, chromowane dzwonki, lampki czyskórzane chwyty kierownicy będą niezastąpione dla właścicieli klasycznych "mieszczuchów".  Jeżeli szukasz ponadczasowej elegancji, ten trend jest dla Ciebie.
Sakwy rowerowe w stylu retro, Bike Belle Gilda 
 
Osłona koła Retro Chic, Bike Belle
KORONKA
Romantyczne koronki, zdobywszy wybiegi, zawitają też na rowery. Koronkowe motywy są obecne na koszach, torbach, pokrowcach na siodełko, czy dzwonkach. Takie dodatki wspaniale wyglądają połączone z koronkową sukienką, czy butami z koronkowych motywem. Tylko czekać na cieplejsze dni...
 
BIŻUTERIA ROWEROWA
Kto powiedział, że biżuteria jest tylko dla ludzi? Rowerom też się należy! Urocze drobiazgi, jak kolorowe dzwonki, nakrętki na wentyle czy zabawne naklejki na rower pomogą dodać dwóm kółkom charakteru. Diabeł czy styl, w każdym razie tkwi w szczegółach.
 
Mały dzwonek rowerowy, kwiaty, BikeBelle.pl

Nakrętki na wentyle, Cupcakes, BikeBelle.pl

Tuesday, 18 December 2012

Prezent dla rowerzystki i rowerzysty - last minute!


Na pewno wiele i wielu z Was miało do tej pory ciekawsze rzeczy do roboty niż wybieranie prezentów (np. jazdę rowerem :) i zostawiło zabawę w Mikołaja/Aniołka/Gwiazdora na ostatnią chwilę. Dla tych właśnie z Was przygotowałam mały zestaw propozycji prezentów dla rowerzystów i rowerzystek w wersji LAST MINUTE. Wszystkie rzeczy ze zdjęć są dostępne od ręki i ciągle możecie je mieć przed świętami  - dostarczamy ZA DARMO!

Na zdjęciu od góry:
Sakwy rowerowe retro, Bike Belle Gilda, ręcznie szyte, 209.90zł, z dostawą kurierską gratis
Dzwonek rowerowy ciasteczkowy, Bike Bake Luv, ręcznie zdobiony, 69.90
Skórzany klips do sukienki Nomonro Motyl, 82.90
Zestaw koszyk + pokrowiec na siodełko, Polka Green, 119.52,  z dostawą kurierską gratis

 Na zdjęciu od góry:
Kliknijcie, a zdążyciesmileWesołych Świąt!

Monday, 10 December 2012

Gadżety rowerowe idealne na święta

I'm dreaming of a bike Christmas... 
Podobnie jak w zeszłym roku, wszystkim, którzy szukają rowerowego prezentu pod choinkę dedykuję nasz przewodnik prezentowy w odcinkach. Postaram się Wam doradzić, jak wybrać idealny prezent dla rowerzysty lub rowerzystki, jakie akcesoria rowerowe wybrać dla niego, jakie dla niej i jak zmieścić się w swoim budżecie.

Pierwszy odcinek sponsoruje literka P, jak Prasa. Zobaczcie, co specjaliści od stylu i mody polecają na prezent dla rowerzystów:

Looking for Christmas gifts for cyclists but not sure what to choose? Here's a short guide with handy advice on perfect presents for those who love their bicycles. We'll try and come up with ideas on great gifts for him and for her, regardless of what type of bikes they ride. Here is episode one: WWFED - What would a fashion editor do?


Stylistki magazynu SENS polecają nasz stylowy, wiklinowy koszyk rowerowy jako idealny prezent dla miłośniczki podróży małych i dużych: 
Zapalona cyklistka z pewnością doceni nowy rowerowy kosz z wikliny. Zwłaszcza taki od Bike Belle. Dopasuj jego kolor do ramy roweru i dobierz szykowną wyściółkę - w kropki, kratkę, kwiatki. Są także pasujące pokrowce na siodełka. Można je zmieniać w zależności od kaprysu. Na wiosnę będzie jak znalazł!
Zobacz naszą kolekcję stylowych koszy rowerowych TUTAJ.

SENS magazine recommends our stylish wicker bike baskets with liners for all those who love to be on the move. Choose the right colour (to match the bike's frame) and liner, add a matching bike saddle cover and present a set that will make all heads turn. See our basket collection here; for saddle covers click here



W prezentowniku tygodnika Polityka znalazł się pokrowiec na siodełko, polecany jako prezent dla nastolatka oraz stylowa, skórzana torba rowerowa na laptopa Bike Belle SW6, która obok ekskluzywnego zegarka i najnowszych modeli smartfonów będzie świetnym prezentem dla aktywnej osoby zainteresowanej elektroniką i designem. Laptop - jako podstawowe narzędzie pracy - nie może przecież się uszkodzić w drodze na spotkanie biznesowe!
Zobacz kolekcję pokrowców na siodełko
Nasze torby na laptopa dostępne są tutaj (tekstylne) i tutaj (skórzane - SW6 i SW3)

Polityka's gift guides always features creme de la creme of designer items. We are delighted to see our bicycle saddle covers and leather bike laptop bag there. According to Polityka's editors, seat covers will make the perfect gift for teenagers, whereas SW3 and SW6 laptop bike bags are THE choice for those who appreciate great design alongside great technology. Click here to see our saddle covers collection and laptop bags - SW3, SW6 and Nautical.



 Londyński Stylist Magazine również zachwycił się naszymi rowerowymi torbami na laptop. Teczka Bike Belle Rose znalazła się wśród propozycji na świąteczne prezenty obok projektów takich sław jak Marc Jacobs czy Karl Lagerfeld. Taka torba będzie idealnym prezentem dla rowerzystki ceniącej styl i kolor, dla której wiosna trwa cały rok! Zobacz torbę Bike Belle Rose tutaj.

Stylist Magazine featured our neon bike laptop bag alongside amazing items by Marc Jacobs, Karl Lagerfeld and others great designers. Rose laptop satchel will make the perfect gift for a true Bike Belle. Click here to view

Stylistki magazynu Avanti również nie oparły się urokowi stylowych akcesoriów rowerowych od Bike Belle. Nasze piękne kosze rowerowe, pokrowce na siodełka (w tym nowy w ciasteczka) oraz  skórzane torby na rower w stylu retro powinny znaleźć się pod choinką u każdej stylowej rowerzystki. Zobacz skórzane sakwy na rower, pokrowiec w cupcakesbiały koszyk rowerowy Kwiaty Retro.

Editors at AVANTI mag love our shabby chic retro bike basket, cupcake saddle cover and leather bike bags. These will please every stylish travelling enthusiast. View our English Rose wicker bike basket, cupcake bike saddle cover and retro style bike bags.

Czy redaktorzy i redaktorki magazynów o modzie trafili/ły w Wasz gust? Co Wy chciałybyście/chcielibyście znaleźć pod choinką?

And what would you put on your wishlist?