Sunday, 25 March 2012

Klasyczna elegancja


Moja kolejna propozycja na wiosenny sezon rowerowy to coś dla miłośniczek klasycznej  elegancji z elementami stylu retro. Inspirowała mnie Dita von Teese i holenderskie rowery na ulicach Amsterdamu. Elegancka sukienka, czarne szpilki, a do tego rower z siateczkową osłoną koła, wiklinowym koszykiem, stylowym dzwonkiem i różą dla ozdoby. Podoba Wam się?


Sukienka i buty - Salt and pepper
Osłona koła, koszyk, dzwonek, róża - Bike Belle

Tuesday, 20 March 2012

Wiosenna stylizacja rowerowa

Here comes the sun! Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam ten kawałek Beatlesów. Uwielbiam też stand-up George'a Carlina, w którym padają słowa: "I worship the Sun", ponieważ bez oporów mogłabym się pod tym stwierdzeniem podpisać. Tak czy inaczej, słońce wreszcie postanowiło odwiedzić nasz kawałek świata. Wyciągnęło na zewnątrz strażników miejskich, ulotkarzy wręczających makulaturę na skrzyżowaniach, panów od urządzania rabatek i - tak tak - rowerzystów. Ja co prawda jeżdżę cały rok, ale też przyznam, że jak ciepło to jest fajniej. I jak ciepło, to można założyć sukienkę. Na rowerze warto wyglądać ładnie, a połączenie miętowej zieleni z różem i bielą uważam za jedno z najładniejszych. Dlatego taka jest moja pierwsza wiosenna propozycja.



Kwiaty na rower, Bike Belle (<klik!)
Rower, Embassy


Różowe siodełko rowerowe, Bike Belle (<klik!)
Zielona pojedyncza torba na rower BB Clover, Bike Belle (<klik!)
Kolczyki rowerki, Bike Belle (<klik!)

Biała sukienka, Zac Posen
Zielone szpilki, Asos

Życzę miłych wiosennych przejażdżek :)

Tuesday, 28 February 2012

Amsterdam!

Z pielgrzymki do rowerowej stolicy Europy i okolicznych miast, kila pocztówek specjalnie dla Was!
















Sunday, 8 January 2012

Gramy z WOŚP!

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra po raz dwudziesty, my razem z nią - po raz pierwszy! Nie bójcie się, drodzy Państwo, nie będziemy Was nagabywać, by zebrać drobne do puszki. Zamiast tego wystawiamy na aukcji nasz najpopularniejszy bordowy koszyk rowerowy z wkładem w paski - wylicytowana kwota wspomoże akcję WOŚP.



Aukcja zaczyna się od złotówki, ale koszyk weźmie ten, kto da więcej :) Piękny rower i pomoc dla dzieci? To wbrew pozorom nie jest zbyt piękne, by być prawdziwe. Licytuj i pomagaj!





Tuesday, 3 January 2012

Rowerowe postanowienia noworoczne

No i mamy 2012, rok ełro i końca świata. Sama nie wiem, co zajmowało więcej czasu antenowego w ciągu ubiegłych dwunastu miesięcy. Szkoda, że nie były to rowery. W związku z tym uprzejmie zapowiadam, że na niniejszym blogu nie znajdą Państwo od tej pory ani słowa na temat ełroocenzurowano i końca świataocenzurowano, będziemy natomiast nadrabiać za media z głównego nurtu pisząc dużo o rowerach i rowerzystach.



Proszę Państwa, ten rok będzie najbardziej rowerowy z dotychczasowych! Ale wszyscy musimy zadbać, żeby tak się stało. Jak? Niech nas zobaczą! Im bardziej będziemy widoczni, im więcej nas będzie na ulicach, drogach, nawet trasach rekreacyjnych, im bardziej będziemy walczyć o ten nieszczęsny czas antenowy z ełroocenzurowano i końcem świata ocenzurowano, tym łatwiej i lepiej będzie się nam jeździć.

A oto, co zrobię z mojej strony, żeby tak było:

1. Nie dam się pogodzie. Holendrzy, Duńczycy czy Niemcy jeżdżą bez względu na warunki atmosferyczne, dlaczego nie Polacy i Polki? Żadna pogoda, z warunkiem sytuacji stwarzającej zagrożenie (jak b. śliska nawierzchnia) od tej pory mnie nie odstraszą!
2. Będę jeździć na masy krytyczne. Wszystkie możliwe. Jeżeli nie w Krakowie, to tam, gdzie w danej chwili będę. W maju wybieram się na budapesztańską - kto ze mną?
3. Zadbam o moje rowery. Poza porządnym przeglądem sprawię każdemu zestaw bajeranckich gadżetów (jakże mogłabym nie? :) Ludzie chcą mieć, co ładne - niech chcą mieć rower! (nie dotyczy złodziei)
4. Będę, jak do tej pory, jeździć w normalnych ciuchach - jeżeli wychodzę z domu na obcasach, pojadę na obcasach, jeżeli jest lato, pojadę w letniej sukience, bez obciachu. To ja decyduję o tym, co noszę, nie mój rower! Jestem w końcu rowerzystką, nie kolarką i jak wiele innych osób nie chcę/nie potrzebuję nosić profesjonalnych kolarskich ciuchów tylko dlatego, że poruszam się na dwóch kółkach.
5. Przewiozę na rowerze meble. Jeżdżę już z kotem, z grillem, z zakupami z hipermarketu (wiecie, ile ważą kocie żwirki i zapas karmy?), jechałam z choinką i pewną ilością nie do końca trzeźwych pasażerów bagażnika (ratowałam życia! i nigdy po ulicy!), więc tegorocznym wyzwaniem niech będą meble. Trzymajcie kciuki!


Ponadto kupię jeszcze dwa nowe rowery do mojej stajni. Ale to już wyłącznie dlatego, że jestem porąbana.
A jakie są Wasze postanowienia noworoczne?




Thursday, 22 December 2011

Rowerowe prezenty, cz. 2: Last minute

Jak to kiedyś ustaliłyśmy z A. nad wiaderkiem pełnym Sangrii, hasłem reklamowym Polaków* powinno być  "mañana", co po pierwsze doskonale oddawałoby nasz narodowy charakter, a po drugie zbliżało nas troszeczkę do Hiszpanów - nie ekonomicznie, a mentalnie - a zawsze dobrze być bliżej Hiszpanów, bo u nich jest cieplej, nie ma ZUS-u, za to jest sangria.

Jeżeli mañana jest także Twoim mottem i jak zawsze odłożyłeś/-aś wybór prezentów świątecznych na ostatnią chwilę, spieszymy z pomocą. Poniżej znajdziesz uniwersalne propozycje prezentów dla Niej i dla Niego - uniwersalne pod warunkiem, że On jest rowerzystą, a Ona - rowerzystką (w przeciwnym wypadku polecam bony towarowe do supermarketu, nudne, ale przynajmniej można je wydać na sangrię).


ROWEROWE PREZENTY DLA NIEJ 
Rower - cruiser Marina, ręcznie robiony w Warszawie; rowery Embassy, 1300zł
Torba rowerowa Nautical, Bike Belle, 149.90
Nakrętki na wentyle 'niebieski pocisk', Bike Belle, 9.90
Masthew sezonu, czyli przypinka "Nakaz pedałowania", Bike Belle, 6.90
Niebieski wiklinowy kosz na rower z wkładem w kwiaty, Bike Belle (a jak!:), 84.90



ROWEROWE PREZENTY DLA NIEGO
Rower 'Cotton', rowery Embassy, 1250zł
Torebka podsiodłowa Monte Grappa, na zamówienie: 531971643
Prostokątny koszyk na rower, Bike Belle, 24.90
Pokrowiec na siodełko z gazetowym motywem Bike Cap, Bike Belle, 39.90 (na zamówienie: 531971643)
Pokrowiec na zapięcie rowerowe z pomponem, ręcznie dziergane, Bike Belle, 34.90
Uchwyt na kubek z kawą, ręcznie dziergany, Bike Belle, 29.90

Mam nadzieję, że do jutra coś wybierzecie. W końcu Wigilia już pojutrze! Wesołych świąt, drodzy Państwo i rowerowych prezentów pod choinką życzę gorąco.



*nie Polski! W plebiscycie na hasło reklamowe Polski walczą: "ups!", "to się załatwi" i "żadna coca-cola nie jest lepsza od jabola". 

Monday, 19 December 2011

Nakaz pedałowania: Z choinką na rowerze

Grudzień nas w tym roku rozpieszcza, pogoda do jazdy rowerem wymarzona, nie ma więc powodu, dla którego po świąteczne zakupy miałabym jeździć inaczej niż na jednym z rumaków z mojej stajni :) Prezenty już kupiłam, jabłka i pomarańcze suszą się na kaloryferze, ale w domu ciągle brakuje jednego: choinki.

Takie fajne koszyki na BikeBelle.pl
Lin do wiązania choinek jeszcze nie sprzedajemy :)
Choinki - Stary Kleparz

Wzięłam więc na przejażdżkę pannę Safari (przy okazji pozdrawiam właściciela identycznego roweru, choć z mocno zniszczonym siodełkiem, który stał zaparkowany w sobotę na Starym Kleparzu) i pojechałyśmy razem po drzewko. Pojechał też z nami jeden sympatyczny rowerzysta, by wspomóc nas logistycznie.

Wpadliśmy na najbliższy plac, czyli Rynek Dębnicki, niestety tylko po to, by skonstatować, że nie ma tam nic dla nas. Nie interesowały nas ani drogie świerki pod sam sufit, ani choinki składane z pojedynczych gałązek, ani jemioły za 35zł (sic!).



Pojechaliśmy więc na Kleparz, gdzie wybór był dużo większy. Przebieraliśmy, oglądaliśmy i podjęliśmy pierwsze próby załadowania wybranego egzemplarzu na dwa kółka

Uda się, Gazelo, uda się?

Hm... chyba jednak nie...

Znaleźliśmy w końcu choinkę idealną - nie za dużą, nie za drogą, idealną do transportu najprościej na świecie: płasko, na bagażniku mojej Safari. Do zamocowania zostały użyte: guma z zaczepami i mocna lina (ta, co ją widać na zdjęciu powyżej, w koszyku Gazeli). Na końcu zamiast czerwonej szmatki zaczepiliśmy różową chustkę w białe groszki, żeby wiadomo było, gdzie czubek (a poza tym, żeby fajnie wyglądała).

Choinka i Union Safari - idealna para

...i w drogę!





I udało się! Drobne problemy występowały przy skrętach - trudno się przyzwyczaić do bycia rowerowym "long vehicle", ale chyba zawsze miałam zadatki na kierowcę TIR-a, bo do domu dotarliśmy bezpiecznie.
Nie ma się czego bać - weź choinę na rower!