Wednesday, 16 May 2012

Poznajcie Ambasadorki Bike Belle!


Fanfary! Po długich i burzliwych obradach spośród najbardziej stylowych rowerzystek w Polsce wybraliśmy cztery, które dostaną zaszczytny tytuł Ambasadorki Bike Belle. Te spośród 60 kandydatek, które przeszły do drugiego etapu dostały zadanie, które zadecydowało o wynikach rekrutacji. Zadanie nazywało się MIMIKRA i polegało na upodobnieniu siebie do roweru, a roweru do siebie :) Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, powstały piękne zdjęcia pięknych kobiet na pięknych rowerach. Tyle piękna naraz!

Ostatecznie podjęliśmy dezycję o mianowaniu czterech rowerzystek naszymi Ambasadorkami. Dodatkowo, jako że za nic nie mogliśmy wybrać krakowskiej ambasadorki, a bardzo nam na tym zależało, postanowiliśmy zaprosić do współpracy wszystkie krakowskie finalistki i stworzyć całą grupę, która będzie w naszym pięknym mieście ambasadorzyć i udowadniać, że Kraków jest naprawdę rowerowym miastem.Gratulujemy Magdzie Różyło z Wrocławia, Hani Skrzypczak z Poznania, Natalii Świder z Bydgoszczy i Agnes Orłowskiej z Warszawy, które będą naszymi Ambasadorkami, dostaną komplet akcesoriów do stylizacji roweru (w tym naszą piękną miedzianą tabliczkę z logo!) i będą współpracować z nami podczas tworzenia nowej kolekcji.

Gratulujemy też krakowiankom: Kasi Cieślik, Dorocie Nowak i Agacie Dutkowskiej, które zapraszamy do stworzenia ambasadorskiej grupy, roboczo nazwanej Krakowską Grupą Cyklistek (nazwa do negocjacji). Dziewczęta dostaną od nas rowerowe akcesoria dopasowane do ich pojazdów i będą współtworzyć nasze rowerowe imprezy oraz brać udział w organizowanych przez nas pokazach i sesjach zdjęciowych.

Trzecie gratulacje należą się wszystkim finalistkom - każda z nich dostanie od nas spersonalizowany piękny koszyk rowerowy z naszej nowej kolekcji wraz z pokrowcem na siodełko do kompletu i zaproszenie do współpracy z nami przy udziale w rowerowych imprezach i rozmaitych rowerowych projektach. Wszystkie rowerzystki, które brały udział w konkursie dostaną od nas drobny rowerowy upominek i status VIP w naszym sklepie, który uprawnia do dożywotniej żniżki 10% na wszystkie towary. Jeszcze raz, BARDZO DZIĘKUJEMY wszystkim dziewczętom, które wzięły udział w zmaganiach. Widząc tyle uśmiechniętych stylowych rowerzystek przekonujemy się, że warto było rzucić ciepłe etaty i robić coś, co naprawdę cieszy innych ludzi!

Peace and bike,
Małgosia, Maciek, Wojtek, Kasia, Piotrek i Michały

A teraz coś dla oka - widzieliście/-łyście kiedyś tyle pięknych rowerzystek naraz?


Latająca Agata

Dorota i Muchomor

Magda i jej czarna holenderka

Agnes - Cherry Lady

Hanna, kokardki i okulary jak z Mad Men

Natalia, ostre koło z kokardą  i uśmiech, który rozweseli nawet polityków

Kasia i VELOciraptor

Jagna i Gazela, piękna para z Poznania

Natalia i jej błękitna maszyna, malują Wrocław na żółto i na niebiesko. Dzika karta w finale

Monika - ma najlepszego rumaka!


No i co? Ktoś jeszcze nie jest przekonany? 

Wednesday, 9 May 2012

Nakaz pedałowania: Jak jeździć na rowerze w sutannie?

Czy są na sali księża? Jeśli tak, to mam coś specjalnie dla nich. Rowerzystka Dobra Rada poleca dziś: jeżdżenie na rowerze w sutannie. Wiem, wiem - od razu przychodzi Wam na myśl pewna postać telewizyjna, pomykająca na rowerze uliczkami malowniczego Sandomierza. I dobrze! Nikt nie robi tyle w kierunku promowania jazdy na rowerze wśród księży, co właśnie Artur Żmijewski jako ojciec Mateusz.

foto: TVP
Kiedy patrzę na zdjęcia ojca Mateusza, zawsze się zastanawiam, jak on to robi - jeździ na rowerze w sutannie, czyli czymś w rodzaju długiej sukni, bez jakiejkolwiek osłony, i nic nie wkręca mu się w szprychy (ani sutanna, ani nogawki dżinsów). Postanowiłam więc zbadać tę kwestię, kiedy tylko nadarzy się okazja.
Okazja nadarzyła się wczoraj: stałam na światłąch przy przejeździe rowerowym i obok mnie zatrzymał się ksiądz. Takiej okazji nie mogę zmarnować! - pomyślałam i zapytałam, jak się jeździ w sutannie.
- Bardzo dobrze - powiedział ksiądz.
- A nie wkręca się księdzu sutanna w szptychy albo łańcuch? - nie dawałam za wygraną
- A skąd. Wystarczy sobie ją odpowiednio "założyć" - powiedział ksiądz i zademonstrował ułożenie sutanny, która w lwiej części opierała się na męskiej ramie. Podziękowałam grzecznie i rozjechaliśmy się z powrotem woimi drogami, a mi się przypomniało, jak kiedyś na moście Dębnickim mijałam
jadącą na trekingowym bajku roześmianą zakonnicę w białym habicie. 



Wrocławskie zakonnice na rowerach. Foto Klearchos Kapoutsis/Flickr CC


Jaki z tego wniosek? KLER NA ROWERY!! Wreszcie model pasterz-owieczki może przysłużyć się dwóm kółkom :)
A lud świecki, czyli ja między innymi, ma kolejny dowód, że 
jazda na rowerze w długiej sukni nie jest niemożliwa :) A dla tych, którzy/-re nie chcą przesiadać się na męskie rowery, zawsze są jeszcze klipsy do sukienki (d'oh!).

A na koniec wracam do ojca Mateusza - nie zastanawialiście się czasem, jak w mieście pełnym zbrodni nieprzypięty rower nigdy jakoś nie znika?
foto: demotywatory

Tuesday, 8 May 2012

Kto zostanie Ambasadorką?

Poszukiwania Ambasadorki Bike Belle powoli dobiegają końca. Szukamy dziewczyny, dla której rower jest nieodłączną częścią jej życia, towarzyszy jej niemal wszędzie i pomaga wyrazić siebie. Jeszcze tylko do czwartku możecie wyrazić swoje zdanie i pomóc nam zdecydować, które z 60 wspaniałych kandydatek powinna reprezentować butik rowery Bike Belle i rowerowy szyk jako taki. Są wśród nich panie, które cenią sobie zrelaksowaną jazdę na holenderce...

   
...emocje na ostrym kole...
   
...przejażdżki na cruiserze...
   
...rowerowy relaks w plenerze... 
...wyzwań się nie bojące...
 
...takie, co jeżdżą bez względu na porę roku...
 
...czy takie, które nie opuszczą żadnej masy
   
 Wszystkie kandydatury znajdziecie na https://www.facebook.com/rowerzystkamiejska Pomóżcie, bo to będzie bardzo trudna decyzja!

Sunday, 15 April 2012

Pokrowiec na siodełko - jaki wybrać?

Pokrowiec na siodełko rowerowe jest nie tylko pięknym gadżetem, który pomaga upiększyć rower i dopasować go do indywidualnego stylu właściciela/właścicielki, ale też funkcjonalnym przedmiotem, rozwiązującym problem plam czy dziur na siodełku lub jego zamoczenia w czasie deszczu (i w rezultacie - jazdy z mokrą pupą).

Pokrowiec na siodełko RASTA, z włóczki, 42.90


Jeżeli szukasz recepty na ten drugi problem, idealna będzie kolekcja holenderskiej firmy Bike Cap. Po pierwsze, mają największy wybór i naprawdę piękne wzory. Na przykład:




Pokrowce dostępne na BikeBelle.pl

Po drugie, są naprawdę dobrze zaprojektowane i solidnie wykonane. Pokrowiec Bike Cap można dopasować właściwie do każdego roweru ze względu właśnie na dużą ilość wzorów. Ja używam dwóch: pokrowca na siodełko w truskawki i takiego, który wygląda jak zrobiony z koronki (na zdjęciu poniżej).



Pokrowce Bike Cap świetnie układają się na siodełku, a to dzięki dodatkowemu zaczepowi, który nie tylko wpływa na formę pokrowca, ale też pomaga zniechęcić potencjalnego złodzieja (pokrowca nie da się po prostu zerwać z siodełka, przechodząc koło roweru). Poniżej krótka obrazkowa instrukcja, jak należy taki pokrowiec zakładać.

Jeżeli szukasz pokrowca, który będzie naprawdę unikalny, a do tego trochę ociepli wygląd Twojego roweru, wybierz pokrowce z włóczki! Ręcznie dziergane, są piękne, praktyczne i w 100% polskie. Dostępne tylko w BikeBelle.pl. Można je zdejmować i prać w płynie do rzeczy delikatnych, dzięki czemu dłużej zachowają swój uroczy wygląd :)



Pokrowce dostępne tutaj
Dla fanów i fanek wszystkiego, co urocze, mam też pokrowce z mojej własnej kolekcji, która już wkrótce będzie dostępna na BikeBelle.pl. Nasze pokrowce są jedyne w swoim rodzaju, pasują nawet na bardzo szerokie siodełka i dodatkowo można je prać w pralce! Mały sneak-peek kolekcji poniżej. Jak Wam się podoba?




Wednesday, 11 April 2012

Kryptonim: Ambasadorka (rowerowego szyku :)

Dobra wiadomość dla wszystkich, które nie zdążyły zgłosić swojej kandydatury na Ambasadorkę Bike Belle: przedłużamy termin nadsyłania zgłoszeń do północy 15 kwietnia! Nie zmarnuj szansy - zgłoś się jeszcze dziś. Wszystkie informacje znajdziesz tutaj: http://www.bikebelle.pl/aktualnosc/17/zostan_ambasadorka_bike_belle.html Zapraszamy!


Wednesday, 4 April 2012

Szukamy Ambasadorki Bike Belle!


Twój rower to Twój transport, a nie tylko sport? Jeździsz na nim w takich ciuchach, jakie najbardziej lubisz? Dopasowujesz swój rower do swojego stylu i nie wyobrażasz sobie życia bez uroczego wiklinowego koszyka z przodu Twoich dwóch kółek? Szukamy właśnie Ciebie!
Zgłoś swoją kandydaturę do tytułu Ambasadorki Bike Belle! Dlaczego warto? Cóż, może dlatego, że ambasadorka:
1. Dostanie od nas pełną stylizację swojego roweru
2. Będzie z nami uczestniczyć w różnych imprezach rowerowych - w Polsce i zagranicą!
3. Dostanie możliwość zaprojektowania własnej kolekcji dla Bike Belle!
Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział? 
1. Umieścić swoje zdjęcie z rowerem na http://www.facebook.com/rowerzystkamiejska
2. Wysłać swoje zgłoszenie (zdjęcie + krótkie uzasadnienie) na info@bikebelle.plWięcej informajcji: http://www.bikebelle.pl/aktualnosc/17/zostan_ambasadorka_bike_belle.html 
Czekamy do 10 kwietnia. Powodzenia!

Sunday, 1 April 2012

5 przykładów na to, jak rower ułatwia życie


1. Rower = ciastka
Życie bez ciastek, czekolady i masła jest nic niewarte. Nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak kremówka z cukierni w hotelu Cracovia - nic oprócz udania się po nią na rowerze :) Godzina jazdy na rowerze to od 300 do 600 spalonych kalorii, czyli taka właśnie kremóweczka. Poczucie winy: zero! Szczęście: tysiąc!


2. Rower = wygodnie w szpilkach
Wypisywałam już w różnych miejscach liczne pienia na temat wspaniałości jeżdżenia na rowerze w wysokich obcasach - a raczej na temat tego, że to nie rower powinien decydować o tym, co nosimy, a my sami. Dlatego chętnie jeżdżę na obcasach, bo chętnie w nich chodzę - a pedałować jest o wiele wygodniej!


3. Akcyza? A co to takiego?
Co rosnące ceny benzyny mogą obchodzić rowerzystkę? Jeżdżenie na rowerze jest za darmo - a ściślej: paliwem mojego roweru są ciastka. Dlaczego to takie fajne? Patrz punkt pierwszy.


4. Rowerem wszędzie dojadę
Wiecznie narzekam na słabą infrastrukturę rowerową i niewielką liczbę DDR, ale nawet mimo to na rowerze po mieście przemieszczam się o wiele wygodniej i szybciej niż autem. Dla przykłądu - po wielu ulicach, dzięki kontrapasom - mogę poruszać się pod prąd, co znacznie skraca moje trasy; jeżeli przez jakieś skrzyżowanie trudno jest przejechać jezdnią (np. długi cykl świateł), mogę bez trudu przedzierzgnąć się w pieszego, po prostu zsiadając z roweru. No i nigdy nie zdarzyło mi się szukać miejsca parkingowego dla mojego roweru przez 40 minut, jak to przytrafia się kierowcom :)


5.Rower to mój kabriolet
Uwielbiam przebywać na zewnątrz. Na rowerze doświadczam pogody i pór roku - tak, jak przemieszczając się pieszo, ale szybciej i przyjemniej :) Oczywiście, zdarza się, że napada na mnie deszcz albo zmarzną mi paluszki, ale kiedy jest ciepło, kiedy jest wiosennie i letnio, rower pozwala mi podróżować z miejsca na miejsce nie tracąc kontaktu z ciepłym powietrzem czy zapachem kwitnących bzów. Mój rower to mój kabriolet!